Polska znajduje się wśród krajów o najwyższej dynamice wzrostu sektora e-commerce. Szacunki na rok 2019 mówią o osiągnięciu pułapu 45, a nawet 50 miliardów złotych w handlu online, według raportu Gemius „E-commerce w Polsce 2019” już 62% internautów robi zakupy w Internecie.

Pomimo że kwota ta w przeliczeniu na euro nadal pozostawia nas w tyle za krajami zachodnimi, to jednak nie da się ukryć, że tak wielki wzrost sprzedaży pociąga za sobą równie dynamiczny wzrost operacji logistycznych. Co więcej – nie jest to zwyczajny, numeryczny wzrost liczby operacji, ale także znacząca zmiana charakterystyki operacji logistycznych.

Tradycyjny model łańcucha dostaw od producenta, przez logistę, dystrybutora czy hurtownika pierwszej lub drugiej ręki kończył się na detaliście. Operacje były w pewien sposób konsolidowane, a polityka transportowa zakładała działania na skomasowanych jednostkach transportowych (kontenery, palety, kartony zbiorcze).

Rozwój handlu internetowego włączył w łańcuch logistyczny końcowego odbiorcę, czyli konsumenta, co automatycznie wymusiło na dostawcach usług logistycznych zmianę procesów. Z logistyki pełnopaletowej czy opartej o kartony zbiorcze operacje zeszły do poziomu pojedynczych sztuk produktów. Zmiana ta była na tyle istotna, że wymagała przebudowania praktycznie każdego aspektu, od poziomu magazynu, aż do opakowania i dostawy. Palety na regałach wysokiego składu to nie jest metoda na efektywną zbiórkę pojedynczych zamówień, indywidualne produkty same z siebie też często nie nadają się do wysyłki kurierem, bez dodatkowych zabezpieczeń i opakowań. Nie bez znaczenia jest też kwestia ewentualnych dokumentów dołączanych do paczek (faktura, paragon, formularz zwrotu) oraz nieporównywalna z logistyką tradycyjną skala zwrotów (konsument ma prawo do odstąpienia od umowy zawartej na odległość i wbrew pozorom – często z tego prawa korzysta. Reakcją na te nowe potrzeby rynku w pierwszej kolejności było „zaludnienie” magazynów – więcej operacji drobnicowych oznacza konie-czność większej liczby osób do przygotowywania wysyłek. Wraz z tym popularność zaczęły zyskiwać magazyny z niskimi regałami półkowymi, ale to z kolei powoduje wysoki koszt związany z niewykorzystaną w pionie powierzchnią hali. Rozwiązaniem tego problemu są z kolei antresole, pozwalające na optymalne wykorzystanie powierzchni aż po sam dach hali, przy założeniu, że nadal operacje zbie- rania z półek i pakowania towaru będą wykonywać ludzie. Oczywiście wraz z antresolami pojawiły się przenośniki taśmowe i sortery, pozwalające na automatyzację przynajmniej części procesu i zniwelowanie zaangażowania pracowników w tak nieproduktywne czynności, jak znoszenie paczek po schodach na poziom ramp załadowczych.

Z perspektywy logistyki kontraktowej, bazującej na paletach, czy innego typu dużych opakowaniach zbiorczych i gdzie ruchy magazynowe są ograniczone do takich właśnie jednostek przyjęcia i wydania – zasadność automatyzacji procesów została już jakiś czas temu na rynku uznana i bez problemu można znaleźć w Polsce automatyczne magazyny paletowe. Natomiast szereg trendów rynkowych wskazuje, że automatyzacja zagości wkrótce szerzej także w logistyce przeznaczonej dla e-commerce i to nie tylko u światowych gigantów, jak Amazon, ale także w mniejszych organizacjach. Już w 2017 r. Amica uruchomiła na powierzchni 6500 m2 jeden z najnowocześniejszych w Europie magazynów automatycznych, gdzie pracowników hali można policzyć na palcach jednej ręki.

Bazując na raporcie „The trend towards warehouse automation” przygotowanym na 2018 rok przez Westernacher & Partner Consulting Inc. dla rynku amerykańskiego można wnioskować, że podobne trendy zaobserwujemy wkrótce u nas.

Dostęp możliwy dla zalogowanych użytkowników serwisu. Jeśli posiadasz aktywną prenumeratę przejdź do LOGOWANIA. Jeśli nie jesteś jeszcze naszym Czytelnikiem wybierz najkorzystniejszy WARIANT PRENUMERATY.

Zaloguj Zamów prenumeratę
Ulubione Drukuj

Zobacz również

Zastosowanie robotów współpracujących w przemyśle kluczem wzrostu efektywności produkcji

Nie ma wątpliwości co do tego, że roboty współpracujące, czyli tzw. koboty, pozwalają na podniesienie wydajności pracy praktycznie w każdej gałęzi przemysłu. Urządzenia tego typu doskonale sprawdzają się przy wykonywaniu krótkich i szybkich zadań oraz powtarzających się czynności wymagających dużej dokładności. Chodzi tutaj np. o pobieranie i układanie części, elementów itp., a także załadunek i rozładunek, sortowanie lub podawanie czy dokładne składanie.

Czytaj więcej

Rola systemów monitoringu stanu technicznego, diagnostyki i detekcji błędów w systemach przemysłowych dążących do idei industry 4.0

mip_2_40.jpg

Czy idea przemysłu czwartej generacji może być urzeczywistniona bez rewolucji w strategii działania systemów utrzymania ruchu? Czy człowiek będzie miał szansę nadal odgrywać kluczową rolę w zabezpieczeniu technicznym funkcjonowania przedsiębiorstw?

Czytaj więcej

Bezpieczeństwo maszyn i pracowników

mip_2_36.jpg

Zasada działania przekaźników i sterowników bezpieczeństwa wykorzystuje reagowanie na zmianę pewnej wielkości fizycznej wejściowej (np. natężenia prądu, napięcia, ciśnienia, temperatury itp.) w taki sposób, że po przekroczeniu pewnej wartości wielkość wyjściowa zmienia się skokowo. Specjalne urządzenia projektuje się z myślą o aplikacjach związanych z bezpieczeństwem.

Czytaj więcej

Numer bieżący

Przejdź do

Partnerzy

W poprzednich numerach

Tematy omawiane w poprzednich numerach: